26.09.2014

MAKARONIKI Z KREMEM PISTACJOWYM

Makaroniki z kremem pistacjowym



Makaroniki z przepisu francuskiego mistrza cukiernictwa Christophe Michalak, z jego oficjalnej strony internetowej. Są wręcz genialne, choć ich zrobienie wymaga użycia kuchennego termometru ( tu uśmiech do mojego brata i bratowej :)). Do tej pory piekłam makaroniki z przepisu Pierre Herme. 
Tym razem postanowiłam upiec makaroniki czysto białe z kremem z białej czekolady. 





Potrzebne składniki:

150g mączki migdałowej
150g cukru pudru
60g białka

na włoską bezę:
60g białek
150g drobnego cukru
35g wody
kilka kropel soku z cytryny

na krem:
200g białej czekolady
125g śmietany 30%
50g masła
40g zielonych pistacji
barwnik spożywczy


Sposób przygotowania:

1. Cukier puder i mączkę migdałową (zmielone migdały) przesiewamy i mieszamy trzepaczką. 
2. Przygotowujemy włoską bezę. Gotujemy wodę z cukrem (nie mieszając), aż osiągnie temperaturę 117 stopni.
3. Ubijamy białka z sokiem z cytryny. Dalej ubijając, wlewamy strużką syrop. Ubijamy tak długo, aż piana będzie miała mniej niż 45 stopni.



4. Mieszamy bardzo dokładnie migdały, białko i bezę włoską.
5. Masę przekładamy do worka cukierniczego i wyciskamy okrągłe ciasteczka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. 



Odstawiamy, aż masa od góry będzie lekko wyschnięta (dotknięta delikatnie palcem, lekko się ugina).
6. Makaroniki pieczemy w temperaturze 140 stopni 16 minut. To według oryginalnego przepisu, zależy jednak od piekarnika. Ja piekłam swoje makaroniki 18 minut w temperaturze 150 stopni, bez termoobiegu.
Po wyjęciu blachy z piekarnika, ciastka zostawiamy na blasze do całkowitego wystudzenia. Dopiero potem, zdejmujemy makaroniki, delikatnie odrywając papier.



7. Robimy krem. Śmietanę zagotowujemy i zalewamy nią pokruszoną czekoladę. 



Mieszamy. Dodajemy masło, miaszamy wszystko dalej, aż masa stanie się aksamitnie gładka. 
Siekamy orzeszki, dodajemy do masy wraz z barwnikiem. 



Połowę kremu zrobiłam z orzechami pistacjowymi, a połowę tylko z białą czekoladą. Moje makaroniki przełożyłam białym i zielonym kremem.







Smacznego!


2 komentarze:

  1. Ukłony bo podobno zrobić makaroniki to jest duża sztuka i duże umiejętności cukiernicze:) . Oglądałam je w książkach i w gazetach tysiąc razy sama nigdy nie jadłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ... To warto chyba spróbować :)

      Usuń