8.11.2013

ROLADA MOKKA

                 Rolada Mokka


rolada kawowa

 Rolada jest ciastem biszkoptowym zrolowanym z nadzieniem. Najczęsciej używanym nadzieniem jest bita śmietana z sezonowymi owocami. Czasem nadzieniem jest konfitura lub mus z żelatyną np. mus jabłkowy.


Potrzebne składniki:

3 jajka
120g cukru kryształ
100g mąki
30g mąki ziemniaczanej
30g zmielonych migdałów (mogą być ze skórką)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50ml mleka
szczypta soli

Potrzebne składniki na krem:

5 płatków żelatyny
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
50g czekolady
500g śmietany 36%
1 puszka brzoskwiń
50g gorzkiej czekolady na polewę


Sposób wykonania:

1.Ucieramy jajka z cukrem i z solą.
2. Łączymy dwa rodzaje mąki, zmielone migdały i proszek do pieczenia.
3. Do jajek dodajemy na przemian mleko i suche produkty mieszając wszystko dokładnie. Dodałam do połowy masy dwie łyżki kakao, miałam nadzieję, że wyjdą mi piękne esy-floresy. Nie wyszły pięknie, muszę jeszcze trochę poćwiczyć:))
4. Masę rozsmarowujemy na blasze wyłożonej pergaminem, pieczemy w nagrzanym piekarniku do 200st C, około 8 minut.
5. Na stole rozkładamy czystą, bawełnianą ściereczkę, posypujemy ją cukrem pudrem.
6. Upieczony biszkopt na roladę wykładamy na ściereczkę (przekręcając blachę tak, żeby pergamin znalazł się na górze), zdejmujemy delikatnie papier i rolujemy ciasto razem ze ściereczką. Odstawiamy do wystudzenia.
7. W tym czasie robimy krem. Ubijamy na sztywno śmietanę, Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej. Do jeszcze gorącej czekolady dodajemy kawę, mieszamy i studzimy.
8. Namaczamy płatki żelatyny w zimnej wodzie. Odsączamy po dwóch minutach, zalewamy dwoma łyżkami wrzącej wody i dokładnie rozpuszczamy.
9. Odkładamy 5 łyżek czubatych bitej śmietany do garnuszka. Do pozostałej śmietany dodajemy żelatynę, a następnie czekoladę z kawą i dokładnie mieszamy. Odstawiamy, aby krem lekko stężał.
10. Brzoskwinie kroimy na drobne kawałki. Odwijamy biszkopt ze ściereczki, smarujemy od wewnętrznej strony tężejącym kremem, układamy kawałki owoców i formujemy roladę. Odstawiamy w chłodne miejsce.



11. Zagotowujemy krótko, odłożoną, bitą śmietanę. Dodajemy czekoladę, mieszamy aż do rozpuszczenia. Polewamy roladę i dekorujemy według swojej fantazji.



 Ja zrobiłam kokardę z czerwonego marcepana i poukładałam drobne cukiereczki.

5.11.2013

SZARLOTKA

Szarlotka





Jabłko - owoc znany na całym świecie i dostępny do jedzenia cały rok, bez względu na sezony. 
Istnieje niezliczona ilość gatunków:
antonówki, malinówki, papierówki, kosztele, lobo, rubiny, szare renety i wiele innych. Najsmaczniejsze są jednak jesienią. 




Ich zdrowotne i smakowe walory znane są chyba wszystkim.
 Wymienię tylko kilka:
1. Skutecznie walczą z cholesterolem - z powodu dużej zawartości pektyn i błonnika
2. Są eliksirem młodości - za sprawą przeciwutleniaczy
3. Chronią nasze naczynia krwionośne przed stanem zapalnym - stara się o to kwercetyna uszczelniająca żyły i tętnice
4. Pomagają schudnąć - usprawniają proces trawienia 
5. Wspierają układ odpornościowy - dzięki witaminie C i cynkowi
6. Poprawiają stan skóry, włosów i paznokci - poprzez działanie potasu, żelaza, krzemu, witaminy A, C, E i witamin z grupy B
7. Nie wywołują alergii
8. Odżywiają mózg, poprawiają pamięć - z powodu działania flawonoli, które są paliwem dla mózgu
9. Dbają o zęby - pektyny wzmacniają szkliwo, zapobiegając próchnicy
 ... to chyba wystarczy, aby przekonać się, jak dobroczynne dla naszego organizmu jest jedzenie jabłek :) *
Ale jest jeszcze punkt nr 10, to ...





 ...znakomicie smakują! 
Jeśli zjadamy ich dużo, to są one dla nas prawdziwą skarbnicą witamin i składników sprzyjających dobremu zdrowiu.

* informacje www.zdrowie.gazeta.pl



Potrzebne składniki:

1 i 1/2 kg jabłek (antonówki)
2 łyżeczki mielonego cynamonu
parę łyżek cukru
4 łyżki drobnych jasnych rodzynek
300g mąki pszennej
150g masła
100g cukru pudru
1 żółtko
1-2 łyżki kwaśnej śmietany
szczypta soli
1 łyżka ekstraktu waniliowego
2 łyżki bułki tartej lub zmielonych migdałów
3 blaty ciasta francuskiego
dodatkowo : rozbełtane żółtko z jedną łyżką wody (do posmarowania wierzchu ciasta francuskiego), parę łyżek bitej śmietany do dekoracji

Sposób wykonania:

1. Jabłka obieramy, kroimy na drobne kawałki, wkładamy do garnka, dodajemy kilka łyżek wody i cukier według uznania.
Gotujemy cały czas mieszając. Po osiągnięciu odpowiedniej konsystencji dodajemy cynamon i rodzynki. Odstawiamy do przestudzenia ( można zrobić dzień wcześniej).
2. Mieszamy w misce mąkę z cukrem i solą, dodajemy zimne masło, mieszamy specjalnym mieszadłem do wyrabiania kruchych ciast lub widelcem. Dodajemy żółtko, ekstrakt, śmietanę, zagniatamy. Odstawiamy ciasto do lodówki na około godzinę.
3. Formę na szarlotkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto ścieramy nad formą na tarce, lekko przyklepujemy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 15-20 minut, do zrumienienia. 
4. Ciasto wyjmujemy, posypujemy bułką tartą lub mielonymi migdałami, wykładamy na wierzch jabłka (moja szarlotka posypana jest mielonymi ze skórką migdałami). 



5. Rozwałkujemy francuskie ciasto, kroimy paski jednakowej szerokości.



 Na jabłkach układamy plecionkę z pasków ciasta. 




Układamy paski pionowe, a potem przekładamy paski poziomo.



W czasie przeplatania należy uważać, aby nie pomylić splotu, bo efekt nie będzie już taki okazały.
Przycinamy nadmiar ciasta francuskiego przy bokach szarlotki.



Smarujemy rozbełtanym żółtkiem.



 Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ciasto do zrumienienia wierzchu.



6. Jeśli zostało nam trochę pasków ciasta francuskiego możemy je poprzeplatać w dowolny sposób i upiec. Takie ciasteczka sprawdzają się świetnie jako dekoracja do szarlotki.




7. Szarlotkę po upieczeniu zostawiamy w formie do całkowitego przestudzenia. Wyjęta wcześniej mogłaby nie zachować kształtu, ponieważ nie ma brzegów z ciasta. Gorące jabłka mogłyby zacząć się "wylewać".
Po wystudzeniu szarlotkę posypujemy cukrem pudrem, dekorujemy bitą śmietaną i ewentualnie ciasteczkami z ciasta francuskiego. 



Do dekoracji talerza użyłam własnej roboty sos żurawinowy oraz kwiatek z masy cukrowej (sposób wykonania pokazuję w dziale - dekoracje)




Smacznego!

1.11.2013

GRUSZKI W KREMIE ZABAIONE

Gruszki w sosie szodonowym
(zabaione crema)




Włoski deser wykonywany z żółtek,cukru i wina. Podawany tradycyjnie w kieliszkach do szampana. 
Deser na bazie żółtek z dodatkiem alkoholu znany jest w wielu rejonach świata. W Argentynie, Urugwaju, Wenezueli i Kolumbii spożywany jest wyłącznie w czasie Bożego Narodzenia i nosi nazwę crema Ponche. Bardzo popularny jest w Meksyku, Kostaryce i Salwadorze pod nazwą Rompope, przy czym do składników dodaje się jeszcze mleko. Najbardziej bogaty w składniki jest krem jajeczno-alkoholowy w Puerto Rico. Zawiera dodatkowo rum,mleko kokosowe, słodkie skondensowane mleko, cynamon i sproszkowane gożdziki.
Włoska wersja deseru zabaione ma w swoim składzie słodkie wino, najlepiej Marsal. Mój deser jest na bazie białego wina półsłodkiego ... bo akurat takie miałam:) Wyszedł jednak wspaniały, nie był słodko mdły, tylko semi słodki:)*

*Na podstawie przepisu z książki "Ciasta i desery"  Marka Łebkowskiego

Potrzebne składniki:

kilka sztuk gruszek
3 szklanki wody 
2 szkalnki robnego cukru 
4 sztuki goździków
6 żółtek
100g drobnego cukru
250ml słodkiego białego wina
10ml rumu
szczypta cynamonu





Sposób wykonania:

1. Gotujemy syrop z wody i cukru. Obieramy gruszki, usuwamy z nich gniazda nasienne, wrzucamy do syropu, dodajemy goździki. Gotujemy, aż będą wystarczająco miękkie, ale nie będą się rozpadały.
Wyjmujemy z syropu, studzimy (ale niekoniecznie, bo można podawać również na gorąco).
2. Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka z cukrem umieszczamy w metalowej misce lub w rondelku i ubijamy ręczną trzepaczka w kąpieli wodnej. Dodajemy wino, rum, cynamon. Ubijamy energicznie,aż masa żółtkowa podwoi objętość. Jeśli chcemy, aby masa była bardziej napowietrzona, użyjmy do ubijania miksera. Jeśli wolimy konsystencję kremową, mieszajmy miksturę ręczną trzepaczką. Krem możemy podawać zarówno na gorąco jak i na zimno. Jeśli chcemy podawać deser na zimno musimy studząc krem dalej mieszać go trzepaczką, aby się nie rozwarstwił.



Deser możemy podawać w wysokich szklankach lub szerokich kieliszkach obkładając gruszkę kremem. 



Możemy podawać na płaskich talerzach dekorując gruszkę płynną czekoladą lub obsypując czekoladą w płatkach.




Ta sama gruszka, ten sam krem, przy innej dekoracji talerza tworzy inny deser. Dodanie płynnej, gorzkiej czekolady i chrupiących płatków spowodowało, że deser zrobił się bardzo wyrazisty. Pokrojone w paski gruszki zalane jedynie kremem zabaione stanowią danie wyjątkowo delikatne o aksamitnym smaku. Przyznam się, że ja właśnie taki deser preferuję :)

29.10.2013

CUPCAKES - DUCHY HALLOWEEN

Cupcakes - duchy Halloween


Jeszcze jedna inspiracja z tradycji i symboli amerykańskiego święta Halloween. Tradycje tego święta rozpowszechniły się w ostatnich dziesięcioleciach na wiele rejonów świata. Niektórzy chrześcijanie czują się zaniepokojeni nowoczesnymi obchodami Halloween. Uważają, że takie świętowanie trywializuje i nadaje pogański charakter obrzędom związanym z Dniem Zmarłych.
Jednakże, współczesne, nowatorskie kościoły postrzegają obchody Halloween jako zabawę i imprezy dla dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają katolickiej wiary. Niestety, niektóre religie całkowicie zabraniają uczestnictwa w celebrowaniu obyczajów Halloween. Halloween nie jest dozwolone np. przez żydowski Halach i zabrania Żydom uczestnictwa w tego typu zabawach.
W kościele anglikańskim podkreślane są chrześcijańskie tradycje związane z tym świętem - modlitwa, post, uczestnictwo w nabożeństwie. Protestanci celebrują święto w kościołach, a dzieci przebieraja się za postacie biblijne. W Hiszpanii rozbrzmiewają głośno dzwony, a w Polsce są modlitwy za dusze zmarłych. Na polskich cmentarzach, na grobach pojawiają się kwiaty, wieńce, świece, światełka. Polacy masowo odwiedzają cmentarze.
Trudno mi powiedzieć, czy są u nas jakieś tradycyjne dania czy ciasta zwiazane z Dniem Wszystkich Świętych czy z Zaduszkami. Wiem jedynie, że w Warszawie jest tradycja sprzedaży przy cmentarzach "pańskiej skórki". Jednakże przepis na ten "cukierek" jest owiany ścisłą tajemnicą :-) Podobno znają go jedynie dwie rodziny warszawskie i to one zajmują się produkcją tego specjału.
Dziś proponuję czekoladowe cupcakes, wyjątkowo delikatne i pulchne ciasto, nadziewane wiśniami z syropu i udekorowane białym marcepanem. Zapraszam !

Potrzebne składniki:

200g mąki pszennej
350g cukru pudru
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
80g gorzkiego kakao
3 łyżki kawy rozpuszczalnej
250ml wody
200ml śmietanki 30%
sok z 1/2 cytryny
100ml oleju 
2 jajka
1 łyżka ekstraktu z wanilii
kilka łyżek wiśni z syropu (odsączonych)
kilka łyżek morelowej konfitury
100g białego marcepana

Sposób wykonania:

 1. Łączymy suche produkty: mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia, sodę.
2. Zagotowujemy wodę. Do miski wsypujemy kawę i kakao, wlewamy wrzątek, mieszamy.Odstawiamy do przestygnięcia.
3. Do śmietanki wlewamy sok cytrynowy, energicznie mieszamy. Zakwaszona śmietanka zrobi się gęsta. Wlewamy do niej olej, wanilię i roztrzepane jajka, mieszamy. Dodajemy suche produkty, dokładnie mieszamy. Mikstura powinna wyjść o konsystencji gęstej śmietany. Jeśli jest za rzadka można dodać trochę mąki, jeśli za gęsta dodajemy trochę oleju lub wody ( byle nie za dużo ).
4. Ciasto wlewamy do foremek, do każdej dodajemy łyżeczkę wiśni. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Pieczemy około 20 minut (duże babeczki), sprawdzamy suchym patyczkiem czy się upiekły i nie są w środku surowe. Staramy się uchwycić moment kiedy babeczki właśnie upiekły się. Dłużej ich nie przetrzymujemy w piekarniku, aby nie były za bardzo przesuszone. Babeczki powinny być pulchne i delikatnie wilgotne, a to w dużej mierze zależy od czasu pieczenia.
5. Rozwałkowujemy marcepan i kroimy na paski. 



Podgrzewamy konfiturę morelową. Każdą babeczkę smarujemy po wierzchu ciepłą konfiturę i przylepiamy paski marcepanu imitując bandażowanie głowy :-)
Wycinamy kółeczka, dolepiamy na środku babeczki. Na kółku umieszczamy kroplę rozpuszczonej czekolady. 



6. Babeczki - duszki powstały z dużego rozwałkowanego kółka marcepanu odpowiednio uformowanego.




Podejdźmy do tych zabaw i obrzędów z dystansem i lekkim przymrużeniem oka...i bez niepotrzebnych uprzedzeń!
Niech wesołe "halloween'owe" zabawy i pyszne ciasta umilą nam listopadową jesień :-) 


25.10.2013

KONFITURA Z OWOCÓW RÓŻY

Konfitura z owoców róży


Dzika róża jest wspaniałym krzakiem. Jest ozdobą ogrodu od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Owoce róży są bogate w witaminy i różne związki, które mają dobroczynny wpływ na nasz organizm.



 Róża ma dziesięć razy więcej witaminy C w owocach niż czarna porzeczka. Już dwa owoce róży pokrywają dzienne zapotrzebowanie człowieka na witaminę C. Przy czym naturalna witamina zawarta w owocach jest kilkakrotnie bardziej skuteczna od syntetycznej w tabletce. Róża jest bogatym źródłem witaminy A, B1, B2, E, K i kwasu foliowego. Specjalnie przyrządzane konfitury z owoców róży (obróbka termiczna nieprzekraczająca 40 stopni C) jest skutecznym lekiem na chorobę zwyrodnieniową stawów.  Ponadto przetwory z róży są bardzo smaczne:)



W sierpniu krzaki róży zaczynają owocować.


Po paru dniach wybarwiają się na czerwono.




 Róża bardzo długo kwitnie, pięknie przy tym pachnąc. Z płatków róż można robić konfitury i aromatyczne napoje. Z owoców róży można zrobić wysokowitaminową konfiturę.

Potrzebne składniki:

1kg wydrylowanych owoców róży
1kg cukru drobnego



Sposób wykonania:

1. Owoce zbieramy z krzaków, które wiemy, że nie były pryskane żadnymi środkami chemicznymi np. owadobójczymi. Moja kuzynka miała kiedyś pomysł, że nazbiera owoce z krzaków w parku w Warszawie. Ilość ołowiu jaką wchłaniają rośliny w miastach jest wystarczająco odstraszające, a jeśli wyobrazimy sobie jeszcze te wszystkie pieski załatwiające się na krzaczki, to... może lepiej sobie nie wyobrażać :)



Owoce zbieramy najlepiej z ogrodu lub ewentualnie na terenach przy lasach, bo tam właśnie rosną dzikie róże.




2. Owoce myjemy, kroimy, wyjmujemy drobne pesteczki i jeszcze raz płuczemy. Wiele osób narzeka na kłujące drobne włoski na owocach utrudniające czyszczenie owoców.


 Dobra rada: owoce zbieramy bardzo dojrzałe, najlepiej wrzesień lub październik. Niektórzy zbierają owoce po pierwszych przymrozkach. Niestety, przemrożenie powoduje niszczenie witaminy C.



Owoce na krzakach stają się  prawie szkliste, zawierają same w sobie dużo cukru, są lekko miękkie i nie są już prawie wcale kłujące.



3. Róże wkładamy do piekarnika (najlepiej w żeliwnej brytfance) nagrzanego do 180 stopni, na około 2 godziny.
Odstawiamy na następny dzień.
4. Następnego dnia dodajemy cukier i podgrzewamy na kuchence, na średniej temperaturze, ciągle mieszając, aż owoce rozpadną się.
5. Gorącą miksturę przecieramy i jeszcze około godziny podgrzewamy, aż uzyskamy gęstą, lekko szklistą konsystencję konfitur.



6. Konfiturę przekładamy do wcześniej wyparzonych i wysuszonych słoiczków. Ustawiamy na blacie dnami do góry, aż wystygną. Przechowujemy w chłodnym miejscu, piwnicy lub spiżarce.



24.10.2013

TORT NA HALLOWEEN

Tort na Halloween



Ten tort jest naprawdę straszny- staaasznie smaczny ! ;-) Ciasto na święto Halloween musi być albo z dyni, albo straszyć, więc na moim torcie czarny pająk porozpinał swoją pajęczynę.
Święto Halloween to pozostałość po celtyckich festiwalach. Słowo "halloween" pochodzi z 1745 roku ze szkockiego terminu All Hallows Eve i oznacza wieczór przed All Hallows Day.
Uważa się, że dzisiejsze zwyczaje Halloween pochodzą od zwyczajów i wierzeń celtycko-języcznych grup etnicznych. Niektóre mają pogańskie korzenie, a inne zakorzenione są w tradycjach celtyckiego chrześcijaństwa.
 Historycy podają, że zwyczaje Halloween mają pochodzenie od święta zmarłych o nazwie Parentalia i było postrzegane jako czas, kiedy duchy i wróżki były szczególnie aktywne, a dusze zmarłych nawiedzały swoje domy. Aby duchy nie mogły zaszkodzić ludziom palono ogniska. Miały one odstraszyć czarownice i duchy.
W związku z masową emigracją Irlandczyków i Szkotów w XIX wieku do Ameryki Północnej zwyczaje zostały tam przewiezione.
Na początku ruch Halloween ograniczał się tylko do emigrantów, ale już w pierwszej dekadzie XX wieku był obchodzony przez obywateli prawie całej Ameryki Północnej. Przyjęli go ludzie wszystkich środowisk społecznych, rasowych i religijnych.
Ze świętem Halloween wiąże się wiele symboli . 
W Irlandii i Szkocji tradycyjnie rzeźbiona była podczas Halloween rzepa. W Ameryce emigranci używali rodzimej dyni, która jest znacznie bardziej miękka i znacznie większa, co ułatwia rzeźbienie. 
Znany jest też obrzęd chodzenia dzieci, przebranych za duchy, od drzwi do drzwi, z pytaniem "trick or treat?".
Kolejnym symbolem są kostiumy. Dzieci, i nie tylko, przebierają się za duchy, potwory, szkielety, czarownice, diabły, itd. Pierwsze, masowo produkowane kostiumy, pojawiły się w sklepach w 1930 roku. 
Nieodłączną zabawą w święto Halloween są wróżby, gry i przesądy związane z tym dniem. Jedną z wróżb jest rzucanie skórki od jabłka za siebie.  Skórka układa się w kształcie pierwszej litery imienia ukochanego. 
Inna wróżba to pisanie mlekiem po białej kartce papieru swojego życzenia. Po wysuszeniu kartki składa się ją i chowa  do łupiny orzecha włoskiego. Łupinę ogrzewamy  nad ogniem. Jeśli napis zbrązowieje, życzenie spełni się.
Jeszcze inna wróżba to przykładanie dłoni do kostki lodu, a potem do banknotu. Jeśli banknot przylepi się do dłoni ma to oznaczać czekające bogactwo.
Symbolika tego święta ma też odzwierciedlenie w jedzeniu. Podstawą są dynia, jabłka i cukierki. W tym dniu piecze się też specjalne ciasta:
- Pumpkin pie (przepis u mnie na blogu)
- Barmbrack - irlandzki słodki chleb z dodatkiem rodzynek
- Toffi Bonfire - angielskie twarde toffi z czarną melasą
- Jabłka w karmelu
- Ciastka soul - ciasteczka z przyprawami, zielem angielskim, gałką muszkatałową, cynamonem, imbirem itd
oraz wszelkie ciasta i ciasteczka z różnymi symbolami tego święta.
A oto moje ciasto na Halloween - biały tort z białym kremem, białą polewą i ...czarnym robalem.



Potrzebne składniki:

na biszkopt:
4 jajka
100g cukru pudru
80g mąki pszennej
40g mąki ziemniaczanej
szczypta soli
1 łyżka ekstraktu z wanilii

na krem:
250g serka mascarpone
250ml śmietany 30%
200g białej czekolady

na poncz:
4 łyżki mleka skondensowanego słodzonego
4 łyżki likieru migdałowego (opcjonalnie)
1 szklanka zimnego mleka

do dekoracji:
50g migdałów w płatkach
150g białego marcepana
3 łyżki konfitury morelowej
1 białko
1 i 1/2 szklanki cukru pudru
czarny barwnik spożywczy

Sposób wykonania:

1. Przygotowujemy biszkopt: oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywno z cukrem i solą. Przesiewamy i łączymy oba rodzaje mąki. Do ubitej piany dodajemy na przemian mąkę i żółtka, wolno mieszając łopatką.
2. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia (tylko dno, to ważne ! ). Ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy około 30-40 minut (test suchego patyczka). Po upieczeniu ciasto wyjmujemy z piekarnika i energicznie, z wysokości około 30 centymetrów, rzucamy na blat stołu (dzięki temu łatwiej później odejdzie od formy).
Ciasto zostawiamy do przestudzenia na kratce kuchennej bez wyjmowania z formy. Po wystudzeniu ciasto oddzielamy delikatnie nożem od brzegów formy i dopiero wtedy odpinamy obręcz tortownicy. 




(To jest sprawdzony przepis i metoda na wykonanie pulchnego, delikatnego i wysokiego biszkoptu)

3. Wykonujemy krem:
Ubijamy śmietanę. Połowę śmietany wkładamy do rondelka, resztę do lodowki. Śmietanę zagotowujemy, do gorącej dodajemy czekoladę (wcześniej należy czekoladę połamać na małe kostki). Mieszamy miksturę do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Masę dodajemy do serka mascarpone, mieszamy. Na koniec dodajemy bitą śmietanę i odstawiamy w chłodne miejsce.
4. Przygotowujemy poncz łącząc wszystkie potrzebne składniki.
5. Marcepan rozwałkowujemy i wykrawamy kółko o średnicy naszej tortownicy.
6. Do resztek marcepanu, który nam został, dodajemy czarny barwnk i ulepiamy pająka.
7. Składamy tort: najpierw kroimy biszkopt na kilka krążków ( im więcej, tym lepiej ), nasączamy je ponczem. Układamy w tortownicy na przemian blaty biszkoptu i krem. Na wierzchu nie kładziemy kremu. Zostawiamy parę łyżek kremu do dekoracji boków. 
Podgrzewamy konfiturę morelową, smarujemy nią wierzch tortu (posłuży jako naturalny "klej" dla marcepanu).



 Kładziemy krążek marcepanu, lekko dłonią dociskamy i "prasujemy" go. Wkładamy do lodówki. 
8. W tym czasie przygotowujemy lukier: ubijamy lekko białko ze szczyptą soli. Dodajemy partiami przesiany cukier puder mieszając energicznie (ale nie ubijając) pianę z cukrem trzepaczką. Cztery łyżki lukru mieszamy z czarnym barwnikiem i wkładamy do rękawa cukierniczego do dekorowania tortu (z cienką końcówką).
9. Wyjmujemy tort z lodówki, usuwamy obręcz tortownicy. Boki tortu smarujemy kremem i posypujemy migdałami.





 Na wierzch tortu wylewamy biały lukier, rozprowadzamy na całe ciasto. Z czarnego lukru robimy dekorację w kształcie pajęczyny. 



Umieszczamy marcepanowego pająka.
Ciasto przechowujemy w lodówce.

Jeśli podajemy ciasto w dniu Halloween, to proponuję  podkreślić charakter tego święta różnymi dodatkowymi dekoracjami !



 Stół, na którym wystawimy ciasto można przykryć czarnym obrusem i umieścić na nim dużo świeczek. Dodatkowo można udekorować stół jabłkami i bukietami z suchych liści.
Udekorować można też talerze, na których podajemy ciasto. U mnie dekoracja z liści, winogron oraz fantazyjnie pokrojonego jabłka i ziaren granatu.




 Owoc granatu świetnie komponuje się ze słodyczą tego ciasta. Smak białej czekolady zawartej w kremie pięknie równoważy się z kwaskowatością soku z pestek granatu.




Polecam!