Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SERNICZKI RED VELVET. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SERNICZKI RED VELVET. Pokaż wszystkie posty

6.10.2017

SERNICZKI RED VELVET

Serniczki red velvet



  Ciasteczka trochę przeze mnie wymyślone (oprócz nadzienia, którego przepis wzięłam z niemieckojęzycznej strony www.wunderweib.de). Serniczki są przepyszne, mięciutkie, kremowe, a beza chrupiąca, pycha:) 
Wyglądają chyba też nie najgorzej?




Potrzebne składniki:

na spody:
50g masła
1 op ciastek oreo

na nadzienie:
400g sera śmietankowego cream cheese typu philadelphia
150g cukru
15g skrobi kukurydzianej
2 jajka
100g bitej śmietany
czerwony barwnik spożywczy

na krem:
125g sera śmietankowego 
typu cream cheese philadelphia
250ml śmietany 30% zimnej
cukier według uznania

na bezy:
3 białka
szczypta soli
150g cukru pudru
czerwony barwnik spożywczy



Sposób wykonania:

1. Masło rozpuszczamy, ciastka rozdrabniamy, mieszamy. Masą napełniamy foremki do cupcakes, ugniatamy. Formę wkładamy do lodówki/
2. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Wszystkie składniki wkładamy do miski i mieszamy ręczną trzepaczką. Na koniec dodajemy barwnik i mieszamy. Masę wylewamy do foremek, na ciasteczkowe spody. Pieczemy około 25 minut, studzimy w piekarniku, nie otwieramy drzwiczek piekarnika.
3. Wszystkie składniki na krem umieszczamy w misce, ubijamy na sztywno.
4. Robimy bezy. Bezy można zrobić dzień wcześniej. Ubijamy białka z solą, gdy już będą białe dosypujemy po łyżce cukru. Piekarnik nastawiamy na 140 stopni. Na wewnętrznej stronie worka cukierniczego robimy 3-4 kreski barwnikiem czerwonym, na całej długości worka. Wkładamy do środka pianę. Na blasze przykrytej papierem do pieczenia wyciskamy bezę w kształcie różyczek. 




Wkładamy do piekarnika i obniżamy temperaturę do 120 stopni. Pieczemy 60 minut, obniżamy temperaturę do 100 stopni i pieczemy jeszcze 30 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączamy, ale bezy wyjmujemy dopiero jak piekarnik będzie zimny, a bezy wystudzone.



5. Na serniczki nakładamy krem, a na wierzchu kładziemy bezę.





Zrobiłam drugą wersję, bez ciasteczek bezowych, tylko z malinami. 





Smacznego!